Główne Menu

Samorząd Uczniowski

LOGOWANIE



Użytkowników Online

Naszą witrynę przegląda teraz 30 gości 
BŁĘKITNA SZKOŁA
środa, 20 kwietnia 2016 16:56

Pierwszego dnia naszej wspaniałej wycieczki udaliśmy się nad Morze Bałtyckie, by bliżej poznać jego historię, położenie oraz bioróżnorodność. Dowiedzieliśmy się dużo na temat ekosystemu Bałtyku jak i o jego zanieczyszczeniach, wypływających bezpośrednio z ingerencji człowieka.

Przeszliśmy się  Nadmorskim Parkiem Krajobrazowym, zbierając pozostałości po bezkręgowcach. Przez całą tę wyprawę towarzyszył nam deszcz, więc po powrocie do budynku „Błękitnej Szkoły” doceniliśmy, jak ważna jest dla nas zatoka Pucka zarówno jak i suche skarpetki.

 

 

Na drugi dzień uczyliśmy się, jak z już wykorzystanego papieru zrobić zupełnie nową kartkę i to o takim kolorze, o jakim tylko chcemy. Bawiliśmy się, wycinając ozdobne kształty z serwetek i prasując nasze kartki żelazkiem. Po obiedzie badaliśmy skład chemiczny wody i porównywaliśmy próbkami z Bałtyku, kranu i popularnej butelkowanej wody. Następnie czekał nas wykład o zdrowej żywności. Dowiedzieliśmy się, na co zwracać szczególną uwagę i jaki mogą być skutki niezdrowego jedzenia. Pokazano nam, jak można w prosty sposób dbać o swoje zdrowie odpowiednią dietą.

Wczesnym rankiem ruszyliśmy na Hel do fokarium. Przybliżyliśmy sobie znaczenie fok w Bałtyku. Poznaliśmy, jak je chronić i jak zareagować, gdy spotkamy zwierzę na brzegu. Po emocjonującym pokazie umiejętności fok udaliśmy się na sekcje zwłok śledzia. Wszyscy z zainteresowaniem przyglądali się jego narządom wewnętrznym. Następnym punktem był wykład na temat morświnów. Odwiedziliśmy także muzeum morświna, dzięki czemu jeszcze lepiej poznaliśmy, jak funkcjonuje i jak go chronić. Po serii wykładów we Władysławowie czekał na nas zasłużony odpoczynek przy ognisku,  dźwiękach gitary i pląsach, przy których bawiliśmy się świetnie.

 

W przedostatnim dniu odwiedziła nas pani entomolog,  która pokazała nam, jak najmniejsze stworzenia,które znamy, są dla naszego ekosystemu bardzo ważne. Wyjaśniła nam odwieczne mity dotyczące karaluchów i innych owadów. Na koniec wykładów pokazała nam ślimaka afrykańskiego, patyczaka oraz karaczana. Zafascynowała nas wszystkich swoją miłością do zwierząt i natury. Po kolacji mieliśmy ognisko pożegnalne, by móc ostatni raz na tym wyjeździe przysiąść wszyscy razem, wspominając mile spędzony czas i pląsać.

 

Ostatniego dnia wszyscy zabraliśmy się za sprzątanie po sobie pokoi i uzupełnianiem kroniki, w której zostawiliśmy ślad. Na sam koniec utrwaliliśmy nasz pobyt pamiątkowym zdjęciem i odtańczeniem „osiołka” .J